Chopin po ciemku
Zbliża się trzecia zima wojny. Ukraińcy boją się rezygnacji, braku prądu, ogrzewania. Rosjanie oszczędzają rakiety
5 listopada 2024
10 minut czytania
Ukraińcy w pośpiechu kupują piecyki i łatają zniszczoną infrastrukturę. Liczą na to, że uda im się przezimować we własnym domu. Gdyby jednak warunki były zbyt trudne, wyniosą się z miasta.
Sofia Oniszczenko, 23-letnia pianistka z Charkowa, spodziewa się dziecka. Najpierw była radość. Potem pojawiły się pytania. Jak przeżyć zimę z niemowlęciem, kiedy mieszka się w samym centrum nieustannie ostrzeliwanego miasta? Co robić, gdy wyłączą prąd i ogrzewanie?
Podobne pytania zadaje sobie cała Ukraina. Jakimś rozwiązaniem jest ustawienie piecyka kozy w mieszkaniu w bloku. Gotowanie w ciemności. Proste wyjście do sklepu staje się pełną niebezpieczeństw wyprawą. Trzeba pamiętać, by zawczasu naładować urządzenia elektryczne. Nauczyć się radzić sobie bez internetu. I najważniejsze: jak u progu trzeciego roku rosyjskiej inwazji nie poddać się apatii i rezygnacji?
Polityka
45.2024
(3488) z dnia 29.10.2024;
Świat;
s. 48
Oryginalny tytuł tekstu: "Chopin po ciemku"