Między bajki można włożyć tłumaczenia, że ludowcy zablokowali depenalizację aborcji ze względu na wartości. Nie uwierzę, że to sumienie nakazuje Kosiniakowi ścigać bliskich wspierających kobiety w trudnym dla nich momencie.
Nieraz już słyszeliśmy, że PSL w historycznej formule partii chłopskiej nie ma sensu i musi przeobrazić się w nowoczesną partię ludową. Był czas, kiedy Władysław Kosiniak-Kamysz wydawał się bliski urzeczywistnienia tej wizji. Dobra kampania prezydencka nie dała mu wprawdzie wyniku, na jaki zasługiwał, ale pozwoliła zbudować pozytywny wizerunek poza matecznikiem ludowców. Pokazywał to wyraźnie pozornie egzotyczny sojusz z partią Hołowni. O ile Hołownia nie miał czego szukać wśród wyborców PSL, o tyle Kosiniak wzbudzał dużą sympatię w elektoracie Polski 2050. Zdaje się, że właśnie porzucono tę strategię.
Polityka
32.2024
(3475) z dnia 30.07.2024;
Komentarze;
s. 11