Ten hotelowy rozwód nastąpił błyskawicznie. 6 sierpnia sieć Marriott International odebrała firmie LIM Center, zarządzającej hotelem Marriott w centrum Warszawy, prawo do posługiwania się znaną na całym świecie marką. I to w trybie natychmiastowym, bez żadnego okresu przejściowego, mimo aż 35-letniej współpracy i faktu, że w 2010 r. obie strony podpisały umowę, która miała obowiązywać aż do 2044 r.
Polski operator hotelu działającego od 1989 r. z pewnością nie był na to przygotowany. Sam przyznał, że nie spodziewał się zerwania umowy w taki sposób, a Amerykanie nie przedstawili powodów swojej decyzji. Przez pierwsze dni nie dało się nawet zarezerwować w tym hotelu noclegu przez internet. Z ogólnego systemu Marriotta i z popularnych wyszukiwarek obiekt po prostu zniknął, a własnego modułu rezerwacyjnego nie miał. Jednak były już Marriott, znany choćby z goszczenia wielu amerykańskich prezydentów, działa dalej. Tyle że podstawową metodą rezerwacji pokoi stał się telefon. Jak kiedyś.