Kraj

Kandydat prawie na pewno

Trzaskowski, Sikorski, a może Tusk – kto na prezydenta? Kulisy tej decyzji to zagmatwany pejzaż

11 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Tegoroczny Campus raczej nie będzie miał kalibru politycznego na miarę poprzednich edycji, chociaż po ostatniej fali medialnych doniesień inauguracyjna debata Tuska z Trzaskowskim bez wątpienia przykuje uwagę opinii publicznej. 2 Tegoroczny Campus raczej nie będzie miał kalibru politycznego na miarę poprzednich edycji, chociaż po ostatniej fali medialnych doniesień inauguracyjna debata Tuska z Trzaskowskim bez wątpienia przykuje uwagę opinii publicznej. Max Skorwider
Jednak Rafał Trzaskowski? Prezydent Warszawy wciąż jest najważniejszym pretendentem do prezydentury w obozie KO. Ale na ostateczną decyzję być może przyjdzie jemu i nam jeszcze długo poczekać.
Campus to impreza, która budowała prezydencki wizerunek Rafała Trzaskowskiego jako polityka dialogu ponad pokoleniami i podziałami.Filip Naumienko/Reporter Campus to impreza, która budowała prezydencki wizerunek Rafała Trzaskowskiego jako polityka dialogu ponad pokoleniami i podziałami.

Jest całkiem prawdopodobne, że startująca w piątek czwarta edycja Campusu Polski Przyszłości będzie ostatnią w dotychczasowej formule. Jeżeli bowiem Rafał Trzaskowski wreszcie zrealizuje swoje marzenie o prezydenturze, za rok pojawi się w Olsztynie pewnie już tylko w roli szacownego patrona, a nie – jak obecnie – gospodarza imprezy. Nie ma zresztą pewności, czy jego ekipa byłaby jeszcze zainteresowana dalszym organizowaniem młodzieżowego festiwalu, co wymaga niemało czasu i energii. Ten wysiłek nie był przecież bezinteresowny, od początku chodziło o rozbudowanie wizerunku Trzaskowskiego jako polityka dialogu ponad pokoleniami, wrażliwego na problemy tego świata, wyrastającego ponad miałkie partyjne standardy. A że impreza stała się marką samą w sobie? Należałoby pewnie spodziewać się przekazania schedy nieźle już zorganizowanej grupce wychowanków Campusu, żeby kontynuowali imprezę po swojemu.

Ale też Trzaskowski z pewnością wiele by oddał, żeby za rok o tej porze mieć takie właśnie dylematy. Dzisiaj jego droga do Pałacu Prezydenckiego wciąż jeszcze nie jest wytyczona, a planowanie kalendarza politycznego całkiem mu się rozjechało. Na początku roku miał prawo zakładać, że jego obóz polityczny nie będzie się ociągał z nominacją, umożliwiając mu harmonijne rozwijanie projektu prezydenckiego. Wystarczyłoby, że Trzaskowski w dobrym stylu przedłuży kadencję w warszawskim ratuszu, co zresztą miało miejsce. Później już mógłby skupić się niemal wyłącznie na pracy wizerunkowej przed przyszłoroczną bitwą. A sierpniowa sekwencja wydawała się do tego wręcz idealna: najpierw obchody 80. rocznicy powstania warszawskiego jako okazja do sformułowania nowego patriotycznego credo, później Campus jako arena debaty z młodzieżą o wyzwaniach przyszłości.

Tyle że Donald Tusk wstrzymał decyzję o nominacji, co uruchomiło lawinę spekulacji o jego własnych ambicjach związanych z najwyższym urzędem.

Polityka 35.2024 (3478) z dnia 20.08.2024; Polityka; s. 20
Oryginalny tytuł tekstu: "Kandydat prawie na pewno"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama