Kultura

Tik talk

Czemó oi oi oi baka? Młodzieżowe Słowo Roku to starcie pokoleń. Tak powstaje język bez znaczenia

12 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Rozmowa jest banalna, ale sporo mówi o sposobie rodzenia się nowych słów. Bo o ile przy okazji tych starych wiemy, co znaczą, za to zwykle nie wiemy, skąd się dokładnie wzięły, o tyle dziś jest dokładnie na odwrót. 2 Rozmowa jest banalna, ale sporo mówi o sposobie rodzenia się nowych słów. Bo o ile przy okazji tych starych wiemy, co znaczą, za to zwykle nie wiemy, skąd się dokładnie wzięły, o tyle dziś jest dokładnie na odwrót. Arkadiusz Hapka / Polityka
Młodzież, której język próbują na bieżąco rozszyfrować starsi, zdecydowała się na ostateczną formę buntu: tworzy słowa pozbawione konkretnego znaczenia.

Czemó tak? To pytanie, które co roku o tej porze zadają sobie użytkownicy polszczyzny – a tych jest na całym świecie ponad 45 mln – przed ogłoszeniem Młodzieżowego Słowa Roku. Na popularny plebiscyt przychodzą jesienią dziesiątki tysięcy zgłoszeń. Obfituje w starcia różnych obozów – jak trzy lata temu, kiedy zorganizowane internetowe plemiona głosowały na słowo julka (chcąc wylansować karykaturalny obraz naiwnej lewicującej dziewczyny) albo sasin (chcąc na zawsze zamknąć przewały finansowe w nazwisku nielubianego polityka), a organizatorzy z PWN stanęli w obliczu odrzucenia tych głosów do kosza jako nieregulaminowych. Poza wulgaryzmami nie można bowiem zgłaszać słów utworzonych od nazw własnych, a plebiscyt ma badać kreatywność językową, a nie temperaturę konfliktów społecznych.

Czemu w takim razie „czemó” przez „ó”? Odpowiedź jest skomplikowana, ale zarazem na wyciągnięcie ręki. W sieci łatwo trafić na krótki filmik dokumentujący rozgrywkę w „Fortnite’a”, popularną grę wideo, podczas której rozmawiają dwaj koledzy w wieku przed mutacją. „Chciałem ci powiedzieć, że nie jestem już duo” – mówi ten pierwszy, informując, że opuścił grę w parze (popularny tryb rozgrywki). „Czemu?” – pyta ten drugi, ale zajęty grą, zadaje to pytanie z dziwną intonacją i wychodzi trochę „czemo?”. Odpowiedź brzmi: „Bo nie grasz ze mną tyle”. Kończy się żalem z obu stron. Jeden mówi: „Szkoda, że cię nie wywaliłem”, a drugi potwierdza: „Kick ze znaj”, co oznacza wykopanie z grona znajomych. W ciągu kilku dni filmik jest na TikToku, ktoś proponuje dla zgrywy zapis „czemó”, a całość staje się memem – włącznie z wypełnioną żalem frazą „nie jesteś już moim duo”.

Polityka 50.2024 (3493) z dnia 03.12.2024; Temat z okładki; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Tik talk"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama