Brat Christmas
Brat Christmas, czyli stylówka na szaleństwo wigilijnej nocy. Zetki tak lubią
11 grudnia 2024
3 minuty czytania
Święta w jadowitej zieleni, bez całusa skradzionego pod jemiołą i w blasku kul dyskotekowych – tak będziemy kolędować pod koniec grudnia.
Popkulturowa i gastronomiczna tradycja świąteczna – z piosenkami Binga Crosby’ego i George’a Michaela, kalendarzami adwentowymi czy zapachem pierników – trzyma się mocno, ale zamach na nią jest niewykluczony. Zaczyna się niewinnie, chociaż bardzo w stylu modnego zjawiska woke (ang. obudzony), które polega na przetarciu oczu i szerokim ich otwarciu na wszelkiego rodzaju nadużycia i przekroczenia. Nawet te potencjalne. I tak na celowniku obudzonych znalazła się jemioła – pod którą kiedyś można było skraść całusa sympatii z 3B, a która dziś kojarzy się z niechcianymi zalotami.
Polityka
51.2024
(3494) z dnia 10.12.2024;
Ludzie i Style;
s. 102
Oryginalny tytuł tekstu: "Brat Christmas"