Szlaban na szlabany
Co drugi dzień dochodzi do wypadku na przejazdach kolejowych. Ten rok jest wyjątkowo tragiczny
W pierwszy weekend listopada na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Karwicy Mazurskiej pod pociąg Intercity z Białegostoku do Gdyni wjechało osobowe Volvo. Na miejscu zginął 63-letni kierowca oraz czworo pasażerów, w tym dwójka małych dzieci. Świadkowie mówili, że maszynista widział zbliżający się samochód, dwukrotnie użył sygnału ostrzegawczego. Dlaczego kierowca nie zareagował, nie wiadomo.
Dwa tygodnie później o tragedii przypomina kilka wypalonych zniczy. Jest wieczór, mży. Przecinająca tory wąska i dziurawa asfaltówka biegnie przez las, nieopodal leżą popularne mazurskie miejscówki położone nad Jeziorem Nidzkim: Pranie, Krzyże, Ruciane-Nida. Jakieś dwieście metrów przed skrzyżowaniem o przejeździe ostrzega żółty trójkąt z lokomotywą, przed torami na jezdni wymalowano czerwone pasy. Ledwo je widać, bo farba wyblakła. Jest też znak stop i umieszczony nad nim krzyż św. Andrzeja. Awaryjne hamowanie kierowcy, który dojrzał znaki w ostatniej chwili, oznacza duże ryzyko zatrzymania się między torami.