Wyjątkowo długie wolne po Nowym Roku. Rodzice oburzeni. Dla szkół to konieczność
Prawo oświatowe pozwala dyrekcji szkoły na wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego od zajęć dydaktyczno-wychowawczych, „jeżeli jest to uzasadnione potrzebami społeczności lokalnej”. Chodzi o wolne poza okresem świąt, ferii i wakacji. W podstawówkach takich dni może być nie więcej niż osiem w ciągu roku szkolnego, a w szkołach ponadpodstawowych dziesięć. Zwykle wykorzystuje się je wszystkie.
To dni wolne od nauczania, zatem dotyczą tylko uczniów i nauczycieli. Jeśli pani woźna nie chce wtedy przyjść do pracy, musi wykorzystać urlop. Nie bardzo jej się to opłaca, gdyż praca bez uczniów to żadna praca. Choć lekcje są odwołane, nie wszyscy nauczyciele mają wolne, bo szkoła musi być przygotowana na zaopiekowanie się dziećmi, które nie mogły zostać w domu. Taką opiekę mogą sprawować tylko pracownicy pedagogiczni. Dyrekcja decyduje, ilu nauczycieli ma wtedy dyżur. Czasem wystarczy jeden.