Społeczeństwo

Karkonosze ledwo dyszą

Karkonosze ledwo dyszą. Tłum turystów nadciąga, są groźnie bezmyślni. Mieszkańcy mają dość

10 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Szklarska Poręba 2 Szklarska Poręba Shutterstock
Tej zimy w Szklarskiej Porębie na 6 tys. mieszkańców wpadnie blisko 2,5 mln turystów. Typowe sezonowe miasteczka zmagają się z całą masą nietypowych problemów. A właśnie ruszyły ferie.

W Szklarskiej od miejscowych można usłyszeć, że padli ofiarą własnego sukcesu. W ferie, przerwę świąteczną, wakacje, majówkę, nie da się tu żyć. Korki, puste półki, drożyzna – w końcu właściciele restauracji, knajpek, sklepów z pamiątkami muszą zarobić, by przeżyć do następnego sezonu. Nieoficjalnie można też usłyszeć, że 40 tys. miejsc noclegowych to jednak było za dużo. Że takiego najazdu nie wytrzymuje infrastruktura – stąd braki wody, problemy ze ściekami, śmieciami.

Urząd miasta przyznaje, że miejsc noclegowych rzeczywiście jest dużo, ale 40 tys. to liczba niepotwierdzona, a bliższe prawdzie jest 30 tys. Widniejące w statystykach za 2024 r. 2,5 mln turystów to przecież głównie ludzie, którzy zatrzymali się tu zaledwie na chwilę, a bywa, że wcale nie zanocowali.

Za to miejscowych z każdym rokiem ubywa. – Miejscowy w Szklarskiej już mieszkania nie kupi, bo go nie stać, mimo że kolejne apartamentowce rosną. Koszty życia są takie, że ludzie zaczynają się wyprowadzać do tańszej Jeleniej Góry – mówi jeden z mieszkańców, zastrzegając nazwisko, bo sam poważnie rozważa wyprowadzkę. Inny dodaje, że jeszcze 10 lat temu, gdy wychodził z kamienicy, w której mieszka, miał przed sobą łąkę, widok na góry i las. Dzisiaj ta łąka jest zabudowana. – I nie mam cienia wątpliwości, że to też obniża jakość życia nas, mieszkańców, bo turysta spędza tu kilka, kilkanaście dni, a my lata całe – skarży się. I przyznaje, że choć turystyka była pomysłem na rozwój miasta, na przyciągnięcie inwestorów, na miejsca pracy – to okazała się raczej gwoździem do trumny.

Zwłaszcza że zjawisko ciągle jeszcze nabiera tempa. W statystykach Karkonoskiego Parku Narodowego – do którego i tak zagląda tylko niewielki procent gości w Szklarskiej czy pobliskim Karpaczu – w okresie świątecznym w 2024 r.

Polityka 4.2025 (3499) z dnia 21.01.2025; Społeczeństwo; s. 26
Oryginalny tytuł tekstu: "Karkonosze ledwo dyszą"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama