Tak lata Armand Duplantis. Znów to zrobił. Król stadionu, najlepszy tyczkarz świata
6 sierpnia 2024
7 minut czytania
10 listopada skończy zaledwie 25 lat. Aparycją bliżej mu do modela niż wyczynowego lekkoatlety, jeszcze niedawno na tle konkurentów wyglądał jak zdezorientowany nastolatek. Ale to on przekracza teraz kolejne granice w skoku o tyczce.
Poniedziałkowy finał na Stade de France wyreżyserował do perfekcji. Trudno wręcz wyobrazić sobie lepszy przebieg tej imprezy, nawet na potrzeby ewentualnej ekranizacji. Od początku było jasne, że on, tyczka i ten ciepły paryski wieczór to będzie materiał na związek doskonały. Ale przecież jest w tym równaniu jeszcze czynnik ludzki, wiecznie niepewny. Niejeden mistrz i faworyt na widok olimpijskich kółek daje się ogarnąć trwodze. Zdarzają się kontuzje, zwykły pech. W konkurencji technicznej, jaką jest skok o tyczce, nawet najmniejsze podmuchy wiatru i paproch w dołku na końcu rozbiegu mogą całkowicie zniweczyć plany.