Mur w głowach
Mur w głowach. Niemcy ze wschodu są traktowani jak obywatele drugiej klasy. Merkel? To tylko wyjątek
6 sierpnia 2024
8 minut czytania
Zachodni Niemcy ciągle postrzegają wschodnie landy jako aberrację – mówi prof. Dirk Oschmann, autor bestsellerowej książki „Jak niemiecki Zachód wymyślił swój Wschód”.
FILIP GAŃCZAK: – W 1990 r., tuż przed zjednoczeniem, kanclerz Helmut Kohl roztaczał przed rodakami z Niemieckiej Republiki Demokratycznej wizję „kwitnących krajobrazów”. Do dziś się nie ziściła?
DIRK OSCHMANN: – Tylko w ciągu pierwszych czterech lat po zjednoczeniu byłą NRD opuściło prawie 1,4 mln ludzi. Doprowadziło to do silnych zmian demograficznych. Dziś społeczeństwo na wschodzie jest dużo starsze, ma nadwyżkę mężczyzn, bo wyjeżdżały i wciąż wyjeżdżają zwłaszcza młode kobiety. Demokracja oznaczała dla zachodu bogactwo. Dla wschodu pierwszym doświadczeniem demokracji było zubożenie.
Polityka
32.2024
(3475) z dnia 30.07.2024;
Świat;
s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Mur w głowach"