Wkraczając do obwodu kurskiego, ukraińskie wojska wywołały burzę. Pierwsza reakcja Rosjan była dość zabawna: nie wolno napadać na inne państwa i wkraczać na ich terytorium. Serio?
Ukraińskie włamanie pod Kurskiem coraz bardziej się powiększa. Walki toczą się już o miejscowość Kromskije Byki, położoną 30 km od granicy. To już nie przelewki, co najmniej trzy ukraińskie brygady wtargnęły całkiem głęboko na teren Rosji i prą ku miasteczku Kurczatow. Dalej na południe też nieźle się włamano. Rosjanie ściągają do obrony, co się da, jednostki Rosgwardii, szkolące się wojska, policję, a nawet FSB. Ale zaprawione w bojach wojska ukraińskie elegancko ich odrzucają, przyprawiając Rosjan o zawrót głowy.
Na linii ukraińskiego natarcia, właśnie w miasteczku Kurczatow, znajduje się Kurska Elektrownia Atomowa. Ma cztery reaktory RBMK-1000, takie same jak w Czarnobylu. Że też coś takiego wciąż pracuje w Rosji! Oczywiście Ukraińcy miasteczko z pewnością ominą, mimo że elektrownia jest obecnie nieochraniana, ponieważ znajdujący się tam pododdział Rosgwardii rzucono do walk z ukraińskimi wojskami. Obecnie pilnują jej więc pracownicy.
Przypuszczamy, że ukraińskie wojska kierują się nie na Kurczatow, jak panikują Rosjanie, lecz na północ, na Lgów, bo tam znajduje się dość istotny węzeł kolejowy.
Z kolei na innych frontach sytuacja nie jest już tak wesoła. Zaczęły się właśnie ciężkie walki o miasteczko Nju-Jork położone między Awdijiwką a Gorłowką, skąd rosyjskie wojska nacierają na Toreck. Ich nacisk na Toreck i Pokrowsk wciąż jest potężny, Rosjanie się nie przejmują, tylko atakują jak wściekli. Wciąż wspiera ich lotnictwo, zrzucając te bomby, które nie wyleciały w powietrze w Morozowsku. Zresztą lotnictwo rzucono też do ataków na obwód kurski, na ukraińskie wojska. I zdążono tam już stracić Su-34. Jeszcze trochę, a Rosjanie całkowicie pozbędą się samolotów tego typu. A taką kiedyś wzbudzały sensację! Zachwyt wzbudzają wciąż wśród internautów z Ameryki Łacińskiej, zamieszczających liczne posty ze zdjęciami
Rosja
Ukraina
Wojna w Ukrainie
Michał Fiszer, współpr. Jacek Fiszer
Mjr rez. dr inż. pil. Michał Fiszer. Były pilot wojskowy i instruktor na samolotach naddźwiękowych Su-22, wykładowca Collegium Civitas, publicysta wojskowej prasy specjalistycznej (Zespół Badań i Analiz Militarnych), uczestnik misji pokojowych ONZ: UNPROFOR w byłej Jugosławii i UNIKOM w Iraku i Kuwejcie, absolwent Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie, Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Obrony Narodowej, modelarz amator, entuzjasta kolei.
Jacek Fiszer – niezależny analityk, publicysta Zespołu Badań i Analiz Militarnych, znawca techniki wojskowej i współczesnych konfliktów zbrojnych, interesujący się też energetyką jądrową i transportem szynowym, z którym jest związany zawodowo. Prywatnie syn Michała Fiszera.