Izrael już przegrał
Izrael już przegrał. „Trzeba szanować przeciwnika, rozumieć, skąd czerpie siłę. Arogancja nas zgubiła”
30 sierpnia 2024
8 minut czytania
Rozmowa z Juwalem Bittonem, byłym szefem wywiadu izraelskiej służby więziennej, o obecnym szefie Hamasu. I o tym, jak rozbroić terrorystę za pomocą batonika.
AGNIESZKA ZAGNER: Zacznijmy od początku, od ataku Hamasu z 7 października…
JUWAL BITTON: To nie był początek, ale koniec.
Co ma pan na myśli?
Początkiem były narodziny Hamasu podczas I intifady. W 1987 r. szejk Jasin i sześciu innych ludzi założyło Islamski Ruch Oporu, czyli właśnie Hamas. Nie „palestyński”, lecz „islamski”. To podstawowa różnica między Hamasem a Fatahem (organizacją założoną m.in. przez Jasera Arafata, kontrolującą Zachodni Brzeg Jordanu – przyp. red.): podstawą działania tego pierwszego są cele religijne, a jego rywala – motywy narodowe. W związku z tym według Hamasu Żydzi nie mają prawa mieszkać na tym terytorium, bo ono należy do muzułmanów – bez względu na to, czy mówimy o granicach z 1948 czy 1967 r.
Polityka
36.2024
(3479) z dnia 27.08.2024;
Świat;
s. 52
Oryginalny tytuł tekstu: "Izrael już przegrał"