Stały się one niejako symbolem biznesu wynajmu mieszkań dla turystów (bo wklepując kod, można odebrać klucze pod nieobecność właścicieli). Wcześniej w ramach ludowego protestu przeciw nadmiarowi turystów skrzynki zalepiano czerwoną taśmą. Wtedy najlepiej widać było skalę problemu – opustoszałe historyczne centrum zamieniło się w jedną wielką sypialnię dla gości. Od 1 stycznia zabronione zostaną też wózki elektryczne wożące turystów i bagaże, łamiące zakaz wjazdu w ciasne uliczki, a także używanie megafonów przez przewodników.
Oczywiście są to półśrodki – liczba turystów przybywających do Włoch dobija do 140 mln rocznie i dawno odrobione zostały pocovidowe straty. 30 mln osób odwiedza w ciągu roku samą Wenecję, gdzie w nowym sezonie pozostanie opłata 5 euro za wstęp do miasta (zainstalowano bramki jak w metrze). Pompeje ograniczają liczbę gości do 20 tys. dziennie i wprowadzają imienne karty wstępu, restrykcje obowiązują też w Neapolu i większości włoskich miast dotkniętych plagą overtourismu.