Nowe taryfy to poważny problem dla chińskich producentów, bo do Unii trafiało dotychczas 40 proc. eksportu elektryków z ChRL.
Prezydent Donald Trump, ze swoją antychińską retoryką i zapowiedziami 60-proc. ceł na import z ChRL, wcale nie jest jedynym zmartwieniem Pekinu. Od początku listopada obowiązują już zaporowe cła na chińskie auta elektryczne sprowadzane do Europy. To skutek śledztwa, po którym Bruksela uznała, że Pekin potężnie dokłada do krajowej produkcji elektryków, co skutkuje zaniżonymi cenami (skąd Trump to wiedział bez dochodzenia?). I wykańcza europejskich producentów, którzy nie mogą liczyć na porównywalne wsparcie. Chińskie subsydia dotyczą całego procesu produkcyjnego – od dofinansowywania baterii, przez dopłaty dla producentów, na współfinansowaniu transportu aut do UE kończąc.
Polityka
48.2024
(3491) z dnia 19.11.2024;
Ludzie i wydarzenia. Świat;
s. 11