Biskup pomocny
Papież go rzuca na najcięższe fronty. Adrian Galbas, nowy arcybiskup warszawski
Cieszy się proboszcz ze Śródmieścia, bo w przypadku Adriana Galbasa nie ma się do czego przyczepić. To, jak mówi proboszcz, najlepsza kandydatura, numer jeden. Zaakceptują go, choć pod pewnymi warunkami, i konserwatyści, i liberałowie. Ma szansę stać się twarzą polskiego Kościoła – inną niż ta, do której przywykliśmy. Ale – powiedzą inni – poczekamy, zobaczymy. Częste przenoszenie go przez papieża z miejsca na miejsce (w ostatnich czterech latach pracował w Ełku, Katowicach i Sosnowcu) świadczy nie tylko o patologiach instytucji, w której brakuje szefa, lecz także o obciążeniu psychicznym jednego człowieka, którego posyła się na najcięższe fronty. Zapewne nie bez konsekwencji.
Trudne wybory
Nuncjatura Apostolska w Polsce ogłosiła nazwisko nowego metropolity warszawskiego w poniedziałek 4 listopada w południe. Na emeryturę odszedł kard. Kazimierz Nycz, ale układanka jest bardziej skomplikowana. Kolejne nominacje pozostają dla obserwatorów zagadką.