USA, USA, USA! Amerykanie „kupili” Kamalę Harris. Ale walka z Trumpem będzie brutalna
23 sierpnia 2024
9 minut czytania
Tym, co najbardziej odróżniało konwencję w Chicago od przedwyborczego zjazdu Republikanów, był nastrój pogody ducha i radości. Demokraci mówili o Ameryce z nadzieją i optymizmem, kontrastującym z czarnym obrazem kraju i katastroficznymi proroctwami Trumpa i jego stronników.
Za bezsporny sukces Demokratów można uznać ich zakończoną w czwartek wieczorem (czasu USA) przedwyborczą konwencję w Chicago. Organizatorzy znaleźli sposób na umiejętne i atrakcyjne „sprzedanie” swojej kandydatki do Białego Domu milionom Amerykanów, którzy oglądali partyjny zjazd w telewizji. Konwencja odbywała się w nastroju euforii po symbolicznym przejęciu przez 59-letnią Kamalę Harris pałeczki od 81-letniego Bidena, który pod koniec lipca zrezygnował z walki o reelekcję. Konwencję śledziło na ekranach znacznie więcej osób niż zjazd Republikanów w Milwaukee miesiąc temu. Uwagi mediów nie odwróciły antyizraelskie demonstracje na ulicach Chicago, które nie okazały się tak liczne, jak się obawiano.