912. dzień wojny. Będzie Leningrad bis? Putin Kurskiem się nie martwi, ale wielki kryzys nadciąga
23 sierpnia 2024
6 minut czytania
Kreml ma ciężki kłopot: Rosjanie mieli podbić Ukrainę, a Ukraina podbija Rosję. Nieważna jest przy tym skala, już sam ten fakt jest memiczny. A żadna dyktatura nie lubi śmieszności.
Donosimy ze źle maskowaną satysfakcją, że skład paliw w Proletarsku nadal płonie w najlepsze. Ukazały się zdjęcia z bazy lotniczej w Marinowce pod Wołgogradem. Rosjanie zbudowali tu proste osłony dla samolotów z metalowych prefabrykatów w kształcie półwalca, w żargonie takie konstrukcje to „beczki śmiechu”. Dwa z tych prowizorycznych hangarów zostały zniszczone, dwa są podziurawione jak sito. Minimum cztery samoloty bojowe, w tym Su-34 i przypuszczalnie MiG-31 (albo Su-24), zostały zniszczone. Jak się zatem okazuje, nie tylko skład amunicji Ukraińcy unicestwili, ale i kilka maszyn. Są podejrzenia, że stały tu też auta z naczepami do odpalania dronów Shahed-136/Geran-2, kilka z nich też ucierpiało.