980. dzień wojny. W Ługańsku grubsza rozróba. Czy Pentagon znów się myli w kalkulacjach?
W Ługańsku grubsza rozróba. Z początku wydawało się, że celem ukraińskiego ataku rakietowego jest personel szkolony w koszarach 2. Brygady Zmechanizowanej Gwardii 2. Ługańskiego Korpusu Armijnego. Okazało się, że nie do końca. W powietrze musiał wylecieć spory skład amunicji, bo wybuch był porażający, a ludność z okolicy ewakuowano.
Wczoraj doszło z kolei do ataku dronów dalekiego zasięgu na uczelnię sił specjalnych w Gudermes w Czeczenii o dumnej nazwie Uniwersytet Sił Specjalnego Przeznaczenia im. Władimira W. Putina. Całe tiktokowe wojsko, czyli jednostki Rosgwardii, są złożone z Czeczeńców, to niemal wyłącznie „siły specjalne”. Uczelnia, która ich kształci, nie uczy rosyjskich oficerów specnazu, którzy kończą Wyższą Szkołę Wojsk Powietrzno-Desantowych w Riazaniu albo Wyższą Szkołę Dowódców Ogólnowojskowych w Nowosybirsku.
Ramzan Kadyrow jest bardzo rozżalony i zapowiedział zemstę. Tylko na kim, skoro jego jednostki to głównie oddziały zaporowe do wyłapywania dezerterów i maruderów? Wielka zagadka.