985. dzień wojny. Front jeszcze nie pęka, ale wieści są niepokojące. Ukraina musi coś zmienić
W niedzielnym ataku na Ukrainę za pomocą dronów Shahed wysyłanych z wyrzutni naziemnych i pocisków Ch-59 odpalanych z samolotów taktycznych zginęło kilku cywilów, a jeden z pocisków uszkodził budynek Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w Kijowie, największej ukraińskiej uczelni. Czy Rosjanie uważają, że jeśli Ukraińcy nie będą zdobywać wyższego wykształcenia, to będą łatwiejsi do pokonania? Bo jaki wojskowy zamysł stał za tym atakiem?
Ramzan Kadyrow stwierdził 2 listopada, że odwołał rozkaz o niebraniu jeńców ukraińskich, czyli o zabijaniu od razu wszystkich, którzy się poddają. Skoro odwołał, to znaczy, że najpierw musiał taki rozkaz wydać, co już samo w sobie jest niezwykłym przyznaniem się do popełniania zbrodni wojennych. Jednak skoro takie rozkazy odwołuje, świat powinien mu być wdzięczny. Tymczasem Rosjanie nadal okresowo zabijają ukraińskich jeńców i zobaczymy, czy teraz się to zmieni. Szczerze wątpimy.