1008. dzień wojny. Szwedzi dostali instrukcje, szykują się. My to nazywamy paradoksem gotowości
Rosjanie zaczęli wysyłać z Shahedami podobne do nich pułapki z uproszczonym układem nawigacyjnym (o niebo tańszym) i bez głowicy bojowej, by wabić obronę przeciwlotniczą i rozpraszać jej wysiłki. Niedawno taki niby-Shahed o nazwie Gerbera zawisł na drzewie niemal nieuszkodzony. Jak mówią Ukraińcy, Rosjanie dekorują im drzewka na święta. Humor pomaga przetrwać dzielnemu narodowi. Na jednym z filmików widać, jak w centrum Sum z hukiem spada między jadące samochody kawałek zestrzelonego drona Gerań 2 (Shahed 136). Dopala się na środku jezdni, ruch ani na moment nie staje.
Pomysłowość obu stron nie zna granic. Rosjanie obudowują swoje czołgi osłonami przeciwko dronom, to czołgi żółwie. Ciężko się do nich dobrać, ale Ukraińcy coś wymyślili. Jeden z operatorów dronów zrzucił na pojazd ładunek zapalający. Najpierw zapaliła się osłona, a później używany do spawania stali termit zaczął się przepalać przez pokrywę silnika z tyłu, wywołując silny pożar. To kolejna zaskakująca innowacja tej wojny.