Trumpizm, czyli druga amerykańska rewolucja nadciąga. „Wygramy, bo chcemy czcić Boga”
Tydzień po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa ukazała się książka „Wczesne światło świtu. Odzyskać Waszyngton, by uratować Amerykę” („Dawn’s Early Light. Taking Back Washington to Save America”). Jej autorem jest Kevin Roberts, szef The Heritage Foundation. Czyli nie byle kto.
Heritage to jeden z największych konserwatywnych amerykańskich think tanków. Choć przynajmniej od czasów Ronalda Reagana jest związany z Partią Republikańską, do prawdziwej symbiozy doszło dopiero w czasach Trumpa i Robertsa. Drogę Heritage od organizacji tworzącej podstawy konserwatywnej polityki do powielającego teorie spiskowe zaplecza Partii Republikańskiej streszcza dr Jan Smoleński z Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego: – Odchylenie od tej linii na rzecz opowiedzenia się za konkretnymi kandydatami zaczęło się, gdy na scenie pojawiła się Tea Party, a więc ok. 2010 r. Heritage stała się antyimigrancka i zaczęła aktywnie wspierać prawicowych kandydatów, którzy mogliby rzucić wyzwanie w prawyborach bardziej umiarkowanym Republikanom.