Społeczeństwo

Wychowanie przez zamykanie

Dlaczego trudne dzieci trafiają na oddziały psychiatryczne. Ciężki spadek po Ziobrze

10 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Orzeczenia wydawane są na podstawie diagnoz wstępnych, nieraz przez biegłych, którzy nie są psychiatrami dzieci i młodzieży, więc na ich specyfice się nie znają. 2 Orzeczenia wydawane są na podstawie diagnoz wstępnych, nieraz przez biegłych, którzy nie są psychiatrami dzieci i młodzieży, więc na ich specyfice się nie znają. Patryk Sroczyński
Nastolatki trafiają na oddziały psychiatryczne za złe zachowanie. To jeszcze jeden z efektów działalności dawnego resortu Zbigniewa Ziobry. A młodzi nie są chorzy, tylko „zdemoralizowani” – mówi dyrektor jednej z placówek.
Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich powstawała w resorcie Zbigniewa Ziobry bez konsultacji ze środowiskiem medycznym. Dlatego ze wsparciem nie ma nic wspólnego, wręcz łamie prawa dzieci.Patryk Sroczyński Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich powstawała w resorcie Zbigniewa Ziobry bez konsultacji ze środowiskiem medycznym. Dlatego ze wsparciem nie ma nic wspólnego, wręcz łamie prawa dzieci.

Kamil ma 13 lat. „Zdemoralizowany chłopak” – orzekli nauczyciele. Regularny wagarowicz, notorycznie nieprzygotowany do lekcji. W dodatku podburza klasę przeciwko wychowawcy, wywołuje awantury, nieraz przyłapany na paleniu papierosów. Nikt w szkole nie potrafił go okiełznać i sprowadzić, jak to mówią, na właściwą drogę.

Od rodziców został zabrany, gdyż matka i przybrany ojciec gnębili go, podobnie jak jego brata. Chłopcy w wieku kilku lat trafili do pieczy zastępczej. Potem do domu dziecka, następnie do innego, wreszcie do kolejnej rodziny zastępczej. Takie dzieci nazywa się „wędrującymi”. Opiekunowie mimo nadzoru kuratorskiego i zaleceń terapeutycznych (Kamil miał za sobą również 11 pobytów w szpitalach psychiatrycznych) nie stworzyli mu możliwości regularnych spotkań z terapeutą, choć chłopiec ma ADHD i zdiagnozowano u niego zaburzenia więzi. Dla takich dzieci szkoła jest wyzwaniem, bo bez wsparcia domu i nauczycieli nie potrafią sobie w niej poradzić.

Kamil nie miał konfliktów z prawem, jednak sąd rodzinny orzekł, że skoro nikt go nie wychowuje, a szkoła nie jest w stanie niczego nauczyć, to powinien znowu trafić na oddział psychiatrii. Postanowienie wydano w trybie tymczasowym, więc nie była potrzebna opinia biegłych. – Ale dlaczego kolejna hospitalizacja? – dziwi się prof. Aleksandra Lewandowska, krajowa konsultant ds. psychiatrii dzieci i młodzieży, która przewodniczy Komisji Psychiatrycznej ds. Środka Leczniczego dla Nieletnich przy Ministrze Zdrowia, do której trafiło postanowienie sądu. Komisja liczy osiem osób – doświadczonych psychiatrów i psychoterapeutów – ale jedynym jej zadaniem jest wykonywanie decyzji sędziów i wybór dla dziecka placówki najbliższej jego miejsca zamieszkania.

Polityka 46.2024 (3489) z dnia 05.11.2024; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Wychowanie przez zamykanie"

Oferta powitalna

4 zł za tydzień
przez miesiąc rok

Płatność 16 zł co 4 tygodnie przez pierwszy rok.
Później 24 zł co 4 tygodnie.

Kup dostęp
Rezygnujesz, kiedy chcesz
Oferta dla nowych subskrybentów
Zobacz inne oferty
Reklama