Polskie dzieci spędzają na dworze kilka minut dziennie. W weekendy też szału nie ma
9 listopada 2024
9 minut czytania
Polskie dzieci i nastolatki spędzają na zewnątrz po kilka, kilkanaście minut dziennie, zwłaszcza jesienią i zimą. Ze szkodą dla zdrowia fizycznego, psychicznego, dla relacji i postępów w nauce.
Lenka, 11-latka z Warszawy, spędza na dworze średnio 15 minut dziennie. Z mieszkania wychodzi wprost na podziemny parking i wsiada w samochód, którym rodzice wiozą ją do szkoły. Po szkole siedem minut zajmuje dziewczynce przejście do mieszkania cioci, u której czeka na transport do domu. Pozostały czas do wyliczonej średniej wyrabia sporadycznie w trakcie lekcji, gdy nauczyciele, najczęściej na zastępstwach, wypuszczają jej klasę na boisko. Lenka tego nie cierpi. Mówi, że umiera z nudów. Owszem, chętnie pobiega z koleżankami, ale ileż można? W weekendy mama i tata Lenki uparcie zarządzają spacery, ale wtedy Lenka też testuje rozmaite strategie unikania. Ostatnio jako argument zadziałało natchnienie do sprzątania pokoju.