Gniew Izraela
Akcja eliminacja. Izrael z rozmachem wrócił do taktyki z lat 70. Liczy, że osiągnie efekt bin Ladena
6 listopada 2024
10 minut czytania
Izrael błędnie uznał, że utrzymywanie przy władzy Sinwara i pozwalanie na zagraniczne transfery ogromnych sum dla Hamasu osłabi konkurującą z nim Autonomię Palestyńską i utrzyma względny spokój w Gazie. W tym czasie Hamas szykował swój morderczy plan, który umknął izraelskim służbom.
„Każdy członek Hamasu jest już martwy” – oświadczył premier Beniamin Netanjahu po pierwszym posiedzeniu gabinetu wojny, zaraz po ataku 7 października na Izrael. A jego polityczny przeciwnik Benny Ganc, dołączając do gabinetu, obiecał, że nowo utworzony rząd jedności „zetrze Hamas z powierzchni ziemi”. Po ponad roku wojny zdołano dopaść odpowiedzialnego za atak z 7 października Jahję Sinwara. Ale Hamas wciąż sporadycznie odpala rakiety, a izraelskie wojsko już po raz trzeci wchodzi do północnej części Strefy Gazy, by zniszczyć jego siły i infrastrukturę. Ewidentnie coś poszło nie tak.
Polityka
46.2024
(3489) z dnia 05.11.2024;
Świat;
s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Gniew Izraela"