Kreml nie klaszcze, ale z wygranej Trumpa się cieszy. Ostrożnie i po cichu. Putin jest sprytny
7 listopada 2024
5 minut czytania
Kreml ze zwycięstwa Donalda Trumpa się cieszy, ale klaskać nie będzie, poczeka na konkrety. Prezydent elekt zapowiadał między innymi wielokrotnie, że zakończy wojnę w Ukrainie „w 24 godziny”.
Zwycięstwo Donalda Trumpa niewątpliwie cieszy Kreml. Nie oznacza jednak, że Władimir Putin pospieszy z gratulacjami, jak to uczyniła znaczna część przywódców na Zachodzie. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow nic nie wie o takich planach swojego szefa. Poza tym: „Nie zapominajmy, że mówimy o nieprzyjaznym kraju, który jest zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio zaangażowany w wojnę przeciw nam”. Dopytywany na konferencji prasowej, czy w jego ocenie Trumpa urazi brak gratulacji z Moskwy i czy nie pogorszy to dwustronnych relacji, odpowiedział, że bardziej pogorszyć się ich nie da. „Te relacje są na najniższym poziomie w historii” – stwierdził.
Czytaj też: To największy polityczny comeback w historii USA