Trump: ścigany, winny, wolny. Co dalej z procesami w jego sprawie? Będzie się mścił
8 listopada 2024
8 minut czytania
Cała historia nieudanego ścigania Trumpa, w tym oczywistych przestępstw, pokazuje niemoc amerykańskiego aparatu sprawiedliwości wobec potężnego polityka. A przede wszystkim jest dowodem żenującej nieudolności administracji Bidena.
Wygrywając wybory, Donald Trump uratował się także przed ewentualnymi wyrokami w toczących się czterech sprawach karnych, w tym dwóch najpoważniejszych, w których oskarżony jest o próbę utrzymania się u władzy mimo przegranych w 2020 r. wyborów. Grożą mu tylko finansowe konsekwencje pozwów cywilnych.
Najważniejszą sprawę prowadził przeciw niemu prokurator specjalny Jack Smith. Postawił mu zarzuty działań zmierzających do zablokowania pokojowego transferu władzy, kiedy jako ówczesny prezydent naciskał na sfałszowanie wyników. Kulminacją tych starań, podejmowanych razem z gronem najbliższych współpracowników, było wysłanie tłumu fanów do szturmu na Kapitol 6 stycznia 2021 r., by nie dopuścili do zatwierdzenia przez Kongres zwycięstwa Bidena.