1010. dzień wojny. Armia w Rosji się nie buntuje. Wojskowy „telefon zaufania” działa aż za dobrze
Znów zapłonął rosyjski skład paliw, tym razem baza Atłas pod Kamieńskiem na Krymie. A w Baszkirii ostrzelano samolot An-2, z pokładu którego dokonywano inspekcji emisji zakładów chemicznych, bo sądzono, że to ukraiński dron (faktycznie Ukraińcy użyli niedawno wycofanego ze służby dwupłatowca An-2, by go przebudować na dron szturmowy dalekiego zasięgu). Tymczasem w Tuapse ucierpiał rosyjski okręt wojenny, nie wiadomo tylko, czy z pomocą pocisków Storm Shadow czy innych.
Niestety kolejny zmasowany atak na Ukrainę poważnie uszkodził infrastrukturę energetyczną. Do południa ok. 1 mln mieszkańców było odciętych od prądu, głównie zachodniej części kraju. Tak by ktoś nie pomyślał, że wojna tu nie dotarła.
Na frontach na razie bez większych zmian. Ukraińskie linie trzymają się mimo nieustannego nacisku. Rosyjska piechota jest niezmordowana.