Europa odśrodkowa
Czeka nas era Tuska albo era Orbána. Dla pękniętej Europy innej drogi nie widać
1 stycznia 2025
7 minut czytania
Viktor Orbán i Donald Tusk jako jedyni mają dziś spójne – i przeciwstawne – wizje przyszłości Europy. Noworoczne przekazanie przewodnictwa w UE z węgierskich w polskie ręce, przy bardzo napiętych relacjach między obu krajami, nabiera symbolicznego znaczenia. Sprawa azylu dla posła Romanowskiego jest tego dobrą ilustracją.
Przyszłość Europy zależy od Europy Środkowej – napisali w książce z 2018 r. austriaccy dyplomaci Erhard Busek i Emil Brix. Obaj już w latach 80. odświeżyli pojęcie Mitteleuropy – leżącej między Niemcami i Rosją – jako krainy wymykającej się podziałowi na Wschód i Zachód. Czterdzieści lat później wskazywali, że Unia Europejska musi uwzględniać „środkowoeuropejskie tradycje i inicjatywy, a nie – tak jak teraz – jedynie Brukseli, Paryża czy Berlina”. Jeśli Unia budowana będzie tylko wokół jej karolińskiego rdzenia, przyniesie to koniec europejskiego „projektu pokoju i dobrobytu” – twierdzili.
Wizjonerzy integracji
Polityka
1.2025
(3496) z dnia 29.12.2024;
Świat;
s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Europa odśrodkowa"