1002. dzień wojny w Ukrainie. Czego naprawdę chce Rosja? Wyciekły dokumenty z 2022 roku
21 listopada 2024
6 minut czytania
W 2022 r. trwały rozmowy pokojowe, dziś już kompletnie zapomniane. Czego wówczas chciała Rosja? Właśnie ujawniono ostatni z trzech projektów porozumienia. Spełnienie tych warunków oznaczałoby poddanie Ukrainy z opóźnionym zapłonem. Na jakiś rok. Potem Moskwa by ogłosiła, że Ukraina nie wypełnia umowy i knuje.
Wielki rosyjski nalot się nie zdarzył, za to wydarzyło się coś naprawdę dziwnego i niepokojącego. Na Ukrainę poleciał międzykontynentalny pocisk rakietowy RS-26 „Rubież”. Wystrzelono go z Kapustin Jaru, trafił w Dniepr – przypuszczalnie w dużą, ale pustą w nocy przychodnię. Inne źródła podają, że spadł poza miastem, a w przychodnię trafiło co innego. Wszystko się niedługo wyjaśni. To pierwsze w historii bojowe użycie międzykontynentalnego pocisku rakietowego, i to faktycznie może być jakaś forma ostrzeżenia. Pytanie, czy to mocno zaawansowane grożenie, czy sprawa robi się poważna.
W obwodzie kurskim 80. Brygada Powietrzno-Szturmowa wzięła do niewoli 26 Rosjan, w tym ludzi z jednostek karnych Sztorm-Z. Nie chce im się walczyć za ojczyznę?