Dokąd leci LOT: znamy plan na najbliższe cztery lata. Czy to się może udać?
30 lipca 2024
8 minut czytania
Ma nie być gigantomanii i wyścigu za najsilniejszymi. LOT chce być linią na miarę naszych możliwości, ale z ambicjami, żeby stać się najsilniejszym przewoźnikiem w Europie Środkowej i Wschodniej. Podróż w świat tranzytem przez Warszawę ma być szybka i wygodna. Taki jest plan.
Czy to się uda? Niewykluczone, bo siatka połączeń jest budowana tak, żeby wypełnić samoloty, a nie wozić powietrze. – Mamy średnio ponad 80 proc. wypełnienia maszyn – twierdzi Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy LOT. To dobry wskaźnik, zwłaszcza gdy bilety nie są tanie, a inne linie mają cenowo ciekawsze oferty. – O sukcesie decyduje fakt, że przesiadka na lotnisku Chopina jest szybka, a 60 proc. pasażerów LOT to pasażerowie tranzytowi – mówi Moczulski. Może tak być, bo lotnisko Chopina to nie moloch, pasażerowie nie błądzą, droga z jednego samolotu do drugiego jest krótka.