Kraj

Trump nie przeprasza. MSN robi wynik na otwarcie. 5 tematów, o których warto dziś wiedzieć

4 minuty czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Donald Trump w Madison Square Garden. Nowy Jork, 27 października 2024 r. Donald Trump w Madison Square Garden. Nowy Jork, 27 października 2024 r. Donald Trump / Facebook
Trump nie przeprasza za rasistowski „dowcip”; wtargnięcie Ukraińców do Rosji skończyło się fiaskiem; Hezbollah ma nowego przywódcę; 50 tys. osób w weekend otwarcia MSN; tramwaj dojechał do Wilanowa – opóźniony i w chaosie.

1. Trump nie przeprasza za „dowcipy”. Ostry koniec kampanii w USA

Za tydzień Amerykanie wybiorą prezydentkę lub prezydenta, pierwsze wyniki poznamy w nocy z wtorku na środę. Tymczasem w kampanii Donalda Trumpa kolejne kontrowersje. Na wiecu w Madison Square Garden w Nowym Jorku popierający go satyryk Tony Hinchcliffe nazwał Portoryko „pływającą wyspą śmieci” i wygłaszał rasistowskie komentarze o Latynosach. W ogóle wystąpienia były pełne ataków na Demokratów, rywalkę Trumpa Kamalę Harris nazwano m.in. „antychrystem”. Trump za nic nie przeprasza – mimo że portorykańska diaspora liczy w USA kilka milionów osób. Więcej w relacji Tomasza Zalewskiego.

Można przewidywać, że po wyborach nastąpi nawet wzrost napięć, a przy okazji również kampanii dezinformacyjnych, zwłaszcza w razie minimalnego zwycięstwa Harris, które Trump mógłby zakwestionować. Na taki scenariusz liczy m.in. Kreml.

2. Wtargnięcie Ukraińców do obwodu kurskiego skończyło się fiaskiem

979. dzień wojny podsumowują Michał i Jacek Fiszerowie: Ukraińcy ponieśli porażkę na wszystkich trzech polach po wtargnięciu do obwodu kurskiego. „To zadziwiające. Odnosimy wrażenie, że sami Ukraińcy, tak przecież dobrze Rosjan znający, nie zrozumieli mentalności i sposobu myślenia Kremla” – piszą autorzy „Polityki” i nazywają wtargnięcie fiaskiem.

Coraz więcej wiadomo też o północnokoreańskich wojskach na usługach Rosji. Według doniesień tajwańskiego wywiadu chodzi o 12 tys. osób, w tym 500 oficerów (trzech generałów). Na ich czele stoi gen. Kim Jong Bok, zastępca szefa sztabu generalnego, bliskiego współpracownika Kim Dzong Una. Będzie to pierwsza pełnoskalowa operacja wojsk KRLD od wojny koreańskiej w 1953 r.

3. Hezbollah ma nowego przywódcę. Nieprzejednanego jak jego poprzednik

Hezbollah ogłosił we wtorek, że jego nowym sekretarzem generalnym został 71-letni Naim Kassem, dotychczas numer dwa w organizacji. Działający w Hezbollahu od jego powstania Kassem jest postacią dobrze znaną, regularnie występował publicznie. Jego poprzednik Hassan Nasrallah został zabity 27 września w ataku Sił Obronnych Izraela na podziemny bunkier w Bejrucie.

W ostatnich tygodniach konflikt eskalował m.in. przez ofensywę lądową Izraela w Libanie i zabicie kandydata na następcę Nasrallaha Haszema Safi ad-Dina. Kassem, choć nie dorównuje Nasrallahowi zdolnościami oratorskimi, publicznie zapewnił o kontynuacji działań przeciwko Izraelowi. Z doniesień wynika, że na kilka dni przed śmiercią Nasrallah zgodził się na 21-dniowe zawieszenie broni. Nie jest jasne, jakie Kassem ma w tej sprawie stanowisko – pisze Agnieszka Zagner.

4. 50 tys. osób w weekend otwarcia MSN

„Budowa na warszawskim placu Defilad siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej od dawna elektryzowała środowisko artystyczne i w jakimś stopniu – architektoniczne. Ale to, co się wydarzyło w weekend otwarcia, przerosło wszelkie wyobrażenia i prognozy. Kierownictwo MSN, przeczuwając większe zainteresowanie, zdecydowało, że wejście będzie bezpłatne i dla wszystkich chętnych (ograniczane tylko wymogami bezpieczeństwa)”, pisze Piotr Sarzyński.

Efekt? W trzy dni nowy gmach zwiedziło blisko 50 tys. osób. Na tę okazję akredytowało się wielu dziennikarzy z całego świata, przyjechali też dyrektorzy największych muzeów europejskich. Inaugurację dostrzeżono m.in. w „The Economist”, „The Guardian”, „The Observer” czy „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Byłoby dobrze tego nie schrzanić”, puentuje krytyk „Polityki”.

5. Tramwaj dojechał do Wilanowa. Opóźniony i w chaosie

We wtorek rano tramwaje wyruszyły na nową trasę łączącą warszawski Dolny Mokotów z Miasteczkiem Wilanów, powiększając stołeczną sieć o blisko 7 km. W przyszłym roku planowane jest przedłużenie linii do osiedla Stegny. To największa inwestycja tramwajowa w Polsce od przełomu 2015 i 2016 r., gdy najpierw ten środek transportu powitał po pół wieku przerwy Olsztyn, a zaraz potem o długą trasę na Fordon wzbogaciła się Bydgoszcz. Otwarcie trasy do Wilanowa odbyło się bez wielkiej fety, zorganizowano jedynie konferencję prasową z udziałem prezydenta Rafała Trzaskowskiego i burmistrzów.

Budowa nowej linii tramwajowej w Warszawie pokazała, że dla mieszkańców ważny jest nie tylko efekt końcowy, ale także sposób realizacji projektu. Oczekują uporządkowanego zarządzania inwestycją, bez chaosu i niekompetencji – ocenia Piotr Cymerman.

Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jan Englert dla „Polityki”: Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS

Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS. Nie robimy wszystkiego dla ojczyzny – mówi Jan Englert, aktor i reżyser, wieloletni dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Janusz Wróblewski
29.03.2025
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną