Społeczeństwo

Ucieczka w uchodźstwo. Ukraińcy coraz częściej występują o ochronę międzynarodową w Polsce

4 minuty czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Ukraińcy w Polsce Ukraińcy w Polsce Adam Chełstowski / Forum
Z obawy przed powołaniem do wojska w swoim kraju mieszkający i pracujący w Polsce mężczyźni z Ukrainy zaczęli masowo występować o ochronę międzynarodową.

Po wielu latach, gdy o status uchodźcy w Polsce starali się głównie Czeczeni (formalnie obywatele Rosji) oraz Białorusini, i to oni przodowali w statystykach Urzędu ds. Cudzoziemców, nastąpiła zmiana – w 2024 r. na prowadzenie wysunęli się obywatele Ukrainy. Według najnowszych danych UDSC wśród 17 tys. cudzoziemców, którzy w minionym roku złożyli wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej, najwięcej, bo aż 7 tys., było Ukraińców. Dopiero w dalszej kolejności byli to Białorusini (4 tys. wniosków), Rosjanie (0,9 tys.), obywatele Somalii (0,6 tys.) oraz Erytrei (0,5 tys.).

Wszystko za sprawą ustawy mobilizacyjnej, uchwalonej przez ukraiński parlament i obowiązującej od maja 2024 r. Zgodnie z nią mężczyźni w wieku poborowym (między 18. a 60. rokiem życia) przebywający poza granicami kraju muszą zaktualizować swoje dane w systemie ewidencji wojskowej – bez tego konsulat ani specjalnie utworzone w Polsce po wojnie punkty paszportowe nie wydadzą im nowego paszportu.

W Polsce sprawa może dotyczyć prawie 200 tys. mężczyzn w wieku poborowym (dane Ministerstwa Cyfryzacji ze stycznia 2025), którzy mają nadany status UKR (dzięki ustawie o pomocy obywatelom Ukrainy), ale również wielu obywateli Ukrainy z innymi statusami pobytowymi: na wizach, zezwoleniach na pobyt czasowy, stały, z zezwoleniem rezydenta długoterminowego UE, jak również tych, którzy są w Polsce nielegalnie.

Wszyscy oni bez ważnego paszportu doświadczają trudności właściwie na każdym kroku. Bo paszport to podstawowy dokument tożsamości za granicą – bez niego nie można legalnie pracować, wynająć mieszkania, zapisać dziecka do szkoły czy założyć konta w banku, nie mówiąc o wjeździe do innego kraju, co stanowi główny problem np. dla tirowców.

Czytaj też: W Polsce pracuje już milion cudzoziemców. Gruzini idą do magazynów. Azjatów chętnie biorą hotele

Ukraińcy w Polsce: szybsza ścieżka

Nie pomagały próby zwracania się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich (nie może interweniować w sprawach leżących w kompetencji władz ukraińskich) ani występowanie przez niektórych o polski dokument podróży dla cudzoziemców (dostają go głównie Białorusini, którzy nie mają możliwości uzyskania paszportu od władz swojego kraju).

Właśnie dlatego przebywający w Polsce mężczyźni z ukraińskim obywatelstwem zaczęli masowo aplikować o ochronę międzynarodową – jedyną dostępną dla nich formę legalnego pobytu, dającą również możliwość ubiegania się o dokument podróży, która nie wiąże się z jednoczesną aktualizacją danych w ukraińskiej ewidencji wojskowej.

Aktualnie obywatele Ukrainy stanowią ponad 81 proc. wszystkich cudzoziemców korzystających w Polsce z ochrony uzupełniającej, w tym ponad 62 proc. to właśnie mężczyźni, a 38 proc. kobiety. Odmowy w tych postępowaniach właściwie się nie zdarzają, a uzyskany status daje długoterminowy legalny pobyt i prawa zbliżone do tych, które mają Polacy – tłumaczy Ksenia Naranovich, doradczyni migracyjna z fundacji Rozwoju Oprócz Granic, zajmującej się pomocą prawną cudzoziemcom, która taki scenariusz zapowiadała już wiosną 2024.

Mimo że głównym powodem ubiegania się o ochronę międzynarodową przez obywateli Ukrainy była niepewna sytuacja wynikająca z braku możliwości uzyskania paszportu i braku stosownych rozwiązań prawnych w tym zakresie, w ostatnich miesiącach okazało się, że jest to dla Ukraińców ścieżka szybsza i pewniejsza niż chociażby uzyskanie zezwolenia na pobyt czasowy. A niespodziewaną wartością dodaną okazał się szeroki zakres praw, czy to do pracy bez konieczności ubiegania się o zezwolenia, czy do korzystania z pomocy społecznej albo renty socjalnej – dodaje Naranovich.

Czytaj też: Wysłuchani po czasie. „Jeżeli zawiesicie prawo do azylu, osoby takie jak ja będą skazane na śmierć”

Częściej Ukraińcy niż Ukrainki

Na ukraińskich grupach internetowych pojawia się coraz więcej pytań i komentarzy co do dalszego funkcjonowania w Polsce bez paszportu, a pośrednicy pomagający odpłatnie rodakom w załatwianiu spraw w polskich urzędach coraz częściej zachwalają atuty ochrony uzupełniającej.

Patrząc na statystyki UDSC – o ile przez pierwsze miesiące rosyjsko-ukraińskiej wojny wniosków o udzielenie w Polsce ochrony międzynarodowej było mniej niż teraz, a ochronę uzupełniającą otrzymywały głównie kobiety, o tyle w 2024 r. liczba wniosków wzrosła kilkakrotnie, a o ochronę znacznie częściej ubiegają się Ukraińcy niż Ukrainki.

Niedawno w odpowiedzi na liczne protesty rodaków co do problemów z uzyskaniem paszportu prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że wydawanie dokumentów za granicą zostanie jednak przywrócone. Ale kiedy dokładnie? Nie wiadomo.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jan Englert dla „Polityki”: Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS

Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS. Nie robimy wszystkiego dla ojczyzny – mówi Jan Englert, aktor i reżyser, wieloletni dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Janusz Wróblewski
29.03.2025
Reklama