Kraj

Europa boi się uchodźców z Syrii, PiS kopiuje strategię Trumpa. 5 tematów, o których warto wiedzieć

5 minut czytania
Dodaj do schowka
Usuń ze schowka
Wyślij emailem
Parametry czytania
Drukuj
Syryjscy uchodźcy, 2019 Syryjscy uchodźcy, 2019 Carsten Koall / Getty Images
Nawrocki podbija internet; dotkliwy cios dla Solorza; Zachód nie wie, co zrobić z Syrią; Młodzieżowe Słowo Roku 2024; kolejarze kontra drogowcy.

1. „Swój chłop” z PiS podbija internet

Wzorem sztabu Donalda Trumpa Prawo i Sprawiedliwość postawiło na internet i to przede wszystkim tam prowadzi kampanię prezydencką swojego kandydata. Analitycy serwisu Polityka w sieci – Europejskiego Kolektywu Analitycznego Res Futura zwrócili uwagę na rozpoczętą w weekend masową falę poparcia dla Karola Nawrockiego i ataku na Rafała Trzaskowskiego. Jak czytamy, „bardzo wysoka aktywności strony konserwatywno-narodowej w kanałach Facebook, X, TikTok” doprowadziła do sytuacji, w której kandydat PiS wygrywa z kandydatem PO w wojnie na memy stosunkiem 5 do 1. W praktyce oznacza to, że „krytykę Rafała Trzaskowskiego na Twitterze będzie widzieć 40 proc. całej jego bazy obserwujących dziennie, a w grupie aktywnych użytkowników ten odsetek może wzrosnąć do nawet do 75 proc. lub więcej”.

Sztab Karola Nawrockiego skorzystał także z tzw. farmy zasięgu, o czym pisze Michał Tomasik. Jak zauważył prof. Dominik Batorski, 7 grudnia nazwa „Prezydent Karol Nawrocki 2025” została nadana fan page′owi istniejącemu na Facebooku od 2013 r. Wcześniej nosił nazwy: „Milutko”, „Forum Polskiej Gospodarki”, a ostatnio „Fitness Arena”. Strona posiada prawie 100 tys. obserwujących, najwyraźniej obojętnych wobec prezentowanej aktualnie tematyki, ale dzięki temu kandydat nie zaczyna od zera i prezentuje się poważnie. Podobne zagranie – kupowanie stron i zmiana nazwy oraz treści – stosowali inni politycy, m.in. Dariusz Matecki, do czego sam się przyznał.

2. Solorzów wojna domowa

Sąd w Liechtensteinie uznał, że spór Zygmunta Solorza z dziećmi (wraz z synami zaangażowana jest też córka) o prawo do zarządzania rodzinnym koncernem wymaga, by przed ostatecznym rozstrzygnięciem nad sytuacją w biznesie czuwał ustanowiony przez sąd kurator. W Liechtensteinie zarejestrowane są rodzinne fundacje TiVi i Solkomtel, poprzez które Solorz zarządza swoimi polskimi spółkami, i to właśnie tam 2 sierpnia 2024 r. biznesmen zrobił ruch, którego dzisiaj żałuje – notarialnie przekazał dzieciom współkontrolę nad swoim imperium. Wkrótce doszedł do wniosku, że popełnił błąd, i postanowił sprawę odkręcić, ale jego decyzja była nieodwoływalna, co – jak twierdzą dzieci – wynika z aktu notarialnego. Już na starcie postępowania, które wytoczył ojciec, sądy przyznały im rację i zadecydowały o zabezpieczeniu ich interesów do czasu zakończenia sporu.

To, jak pisze Adam Grzeszak, zapowiada długotrwałą batalię, o ile oczywiście w międzyczasie Zygmunt Solorz nie dogada się z dziećmi. W przeszłości toczył wieloletnie wojny sądowe, ale nigdy z członkami własnej rodziny. Na dodatek dzieci są wspierane przez mecenasa Pawła Rymarza, a to adwokat z olbrzymim doświadczeniem w wielkim biznesie, który zna dobrze interesy Solorza. Dla spółek ta wojna może okazać się wyniszczająca, bo już teraz pojawiły się wątpliwości co do decyzji o odwołaniu synów z zarządów i rad nadzorczych.

3. Zachód nie wie, co zrobić z Syrią

Odchodząca administracja prezydenta Joe Bidena rozpoczęła nieoficjalne rozmowy z nowymi władzami w Damaszku. Tymczasem amerykański prezydent elekt Donald Trump napisał na platformie TruthSocial: „Syria nie jest naszym przyjacielem i Stany Zjednoczone nie mają z tą wojną nic wspólnego”. I dodał, że Ameryka pod żadnym pozorem nie powinna się w ten konflikt mieszać.

O ile Amerykanie zdają się czekać na to, jaki obrót przyjmą sprawy na miejscu, o tyle Europa patrzy na wydarzenia w Syrii z ogromnym niepokojem, relacjonuje Mateusz Mazzini. Na kontynencie wracają wspomnienia z lata 2015 r., kiedy na teren Unii Europejskiej próbowało się dostać ponad milion uchodźców z Bliskiego Wschodu, głównie z Syrii. Dzisiaj we Wspólnocie panuje konsensus, że tamten moment dał początek błędom strategicznym w polityce migracyjnej, wywindował do władzy szereg populistycznych formacji oraz osłabił jedność samej Unii. Dlatego teraz europejskie rządy podchodzą do syryjskiej zmiany władzy z ograniczonym optymizmem.

4. Znamy Młodzieżowe Słowo Roku 2024

W tegorocznej edycji plebiscytu PWN wygrało słowo „sigma”, które w zeszłym roku również znalazło się na podium. Drugie miejsce zajął „azbest”, a trzecie – docenione również nagrodą jury – „czemó”.

Sigma, jak proponuje słownik PWN, to określenie osoby „odnoszącej sukcesy, pewnej siebie, wybitnej, którą można podziwiać”. Sigma jest przekonany o swej nieprzeciętności, ale się z nią nie afiszuje. Ustala zasady, których bezwzględnie przestrzega. To pojęcie pierwotnie wywodzące się ze świata manosfery – niezbyt przyjemnej części internetu, zdominowanej przez antyfeministyczne fora dyskusyjne poświęcone tematyce męskości i relacji z kobietami – ale, jak zauważa wicenaczelny „Polityki” Bartek Chaciński – ewoluuje w pozytywną stronę.

5. Wyjątkowo tragiczny rok

W Polsce mniej więcej co drugi dzień dochodzi do wypadków na przejazdach drogowo-kolejowych. Kończący się rok jest fatalny: 42 ofiary śmiertelne (w całym ubiegłym roku było ich 39, poza tym 24 osoby zostały ciężko ranne).

Ułamki sekund decydują, czy jadącym samochodami uda się ujść z życiem, pisze Marcin Piątek. Tak było w ostatnich dniach w Kujawsko-Pomorskiem (w dwóch wypadkach ciężko ranni zostali kierowcy osobówek) oraz nieopodal Sochaczewa, gdzie w ciężarówkę uderzył pociąg Intercity z Bydgoszczy do Lublina. Kierujący utknął między rogatkami, wyszedł z kabiny, stanął przy torach i machał w stronę nadjeżdżającego pociągu, który waży kilkaset ton. Uskoczył tuż przed nadjeżdżającym składem, który zmiótł ciężarówkę i wykoleił się, siedmioro pasażerów zostało lekko rannych. Kamery uchwyciły kierowcę ciężarówki trzymającego się za głowę.

Reklama

Czytaj także

null
Kultura

Jan Englert dla „Polityki”: Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS

Już nie ma Polski. Przynajmniej takiej, o jakiej myśli PiS. Nie robimy wszystkiego dla ojczyzny – mówi Jan Englert, aktor i reżyser, wieloletni dyrektor artystyczny Teatru Narodowego.

Janusz Wróblewski
29.03.2025
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną