Tegoroczna konferencja bezpieczeństwa przebiegła pod znakiem bardziej asertywnej postawy Europy. Nad hotelem Bayerischer Hof nadal unosił się duch zeszłorocznego przemówienia J.D. Vance’a.
„Everybody Digs Bill Evans” to minimalistyczny, poetycki, pełnometrażowy debiut fabularny poświęcony jednemu z najwybitniejszych pianistów jazzowych wszech czasów.
Niemiecki kanclerz i francuski prezydent przedstawili już nie wizje, a konkretne plany na odnowienie geopolitycznej pozycji Europy. I nagle wyciągnął do nich rękę amerykański sekretarz stanu.
Niekonwencjonalność Donalda Trumpa pomaga zrozumieć, że świat z perspektywy Waszyngtonu wygląda inaczej niż z perspektywy Europy – mówi Łukasz Pawłowski, współautor „Podkastu amerykańskiego” i analityk MSZ.
To z pozoru klasyczne love story: Eric i Emily poznali się, zakochali w sobie, wyruszyli w podróż. Po powrocie ze zdumieniem odkryli, że trafili na stronę z pornografią.
W górach Harzu w sercu Niemiec od 25 lat trwa jeden z najbardziej udanych programów reintrodukcji rysi w Europie. Właśnie rozpoczyna się jego nowy rozdział.
Rzetelna wiedza o tym, czego się bać, to lekarstwo na strach przed globalną katastrofą – mówią Agata Kaźmierska i Wojciech Brzeziński, autorzy książki „Co to będzie? Krótki przewodnik po końcach świata”.
B jak bezpieczny, L jak lękowy, U jak unikowy. Nowe etykiety mają chronić przed bólem, stratą czasu i kolejnym rozczarowaniem.
Rozmowa o literaturze, parkinsonie, samobójstwie, pieniądzach i pokrewieństwach między pisarzem i prostytutką.
Pierwsze piosenki pisałem po angielsku, a dzisiaj jestem dokładnie po drugiej stronie tej osi– mówi o ewolucji swoich utworów.
Analiza danych ponad stu tysięcy osób pozwoliła oszacować, ile lat życia można zyskać dzięki przestrzeganiu zdrowych wzorców żywieniowych. Korzyści okazały się niezależne od tego, czy ktoś nosi w sobie geny sprzyjające długowieczności.
Rzetelna wiedza o tym, czego się bać, to lekarstwo na strach przed globalną katastrofą – mówią Agata Kaźmierska i Wojciech Brzeziński, autorzy książki „Co to będzie? Krótki przewodnik po końcach świata”.
Lodowa skorupa Last Ice Area miała przetrwać najdłużej i stać się arktyczną arką Noego. Tymczasem zaczyna pękać nawet tam, gdzie była nie do sforsowania od tysięcy lat.
Ze zdumieniem przeczytaliśmy artykuł „Znak orłana” Wojciecha Piaseckiego i Tomasza Heesego. Jako współautorzy współczesnego polskiego nazewnictwa ptaków i ssaków czujemy się zobowiązani do zajęcia stanowiska.
„Everybody Digs Bill Evans” to minimalistyczny, poetycki, pełnometrażowy debiut fabularny poświęcony jednemu z najwybitniejszych pianistów jazzowych wszech czasów. Zawieszony między czarno-białym rygorem a malarską wizją uświadamia, dlaczego wciąż warto szukać w sztuce tego, co nieoczywiste i trudne do nazwania.
Ceniona i kochana przez widzów aktorka zmarła w wieku 77 lat. Do ubiegłego roku pojawiała się w wielu domach jako Maria Zięba, postać, którą przez ponad dwie dekady grała w telenoweli „Na Wspólnej”.
Emerald Fennell jest jedną z najciekawszych reżyserek, które debiutowały w ostatnich latach. Jej „Wichrowe Wzgórza” bawią się konwencją wiktoriańskiej obyczajowości i sprawdzają jako ironiczna koncepcja. Czy jest tu coś więcej?
76. edycja Berlinale ma mieć dawno niewidziany rozmach, łącząc polityczne zaangażowanie z ambitną rozrywką. Celem organizatorów jest przywrócenie świetności festiwalu na wzór Cannes. Z racji zbliżającej się ceremonii wręczenia Oscarów i trwających igrzysk nie będzie to łatwe.
Na marzec NASA planuje misję Artemis 2. Pada na nią cień katastrofy wahadłowca Challenger, który 40 lat temu wzniósł się z tej samej platformy startowej i rozpadł na oczach świata.
20 lat temu Jarosław Kaczyński zawarł z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin słynny tzw. pakt stabilizacyjny, żeby nie nazywać tego koalicją rządzącą, bo tej, w takim składzie, się wstydził. Czy w 2027 r. może powtórzyć podobny manewr z Mentzenem i Braunem?
Co wiedzielibyśmy o judaizmie, gdybyśmy nie mieli Biblii, i czy Biblia to kronika wydarzeń historycznych, opowiada historyk starożytności prof. Łukasz Niesiołowski-Spanò.
W Polsce też, jak w filmie Tarantino, działali żydowscy mściciele. Nosili jednak nie mundury amerykańskich żołnierzy, lecz funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa.